Tag Archives: nuda

sofia

Buenaventura – ostatnia balanga na statku.

Chciałem opisać walkę dzielnych marynarzy filipińskich o stare prawa. Prawa do zabawy,  stoczenia się moralnego i odreagowania nienormalnej samotności.  Tego, że można było być przynajmniej kuszonym obecnością kobiet na statku. Że miało się czas na wyjście na ląd. Pozwiedzać, napić się piwa, podupczyć, czy też

ksiazki_1376

„Bolek G” – 7 miesięcy na „kapciu”- dzieła zebrane :)

CZĘŚĆ I  – DEPORTACJA. Przez kilka ostatnich lat ubiegłego wieku z sukcesem testowałem prosty sposób na podwyżkę pensji. Aplikacje, dokumenty miałem złożone w prawie 20 agencjach pośredniczących w zatrudnieniu marynarzy. Po powrocie z kontraktu, po dwóch, trzech miesiącach odpoczynku puszczałem informację, że jestem chętny do

Kursanci

Pretensjonalni kapitanowie.

W tytule użyłem określenia ”pretensjonalni”, bo spodobał mi się taki tytuł Według Słownika języka polskiego PWN pretensjonalny znaczy: 1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się» 2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście» Powinienem tekst zatytułować: „Kapitanowie z pretensjami”, ale co to za tytuł? Serce oddałem morzu, a

zgrab

Gorąca Jamajka – Port Esquivel.

Chrzanić chronologię. Postanowiłem skoczyć o kilka miesięcy, gdy po wyleczeniu i rehabilitacji złamanej nogi  wróciłem na statek. Dopłynęliśmy do USA i rzuciliśmy kotwicę na Mississippi River, ale w jakim celu? Z pewnością mieliśmy coś wyładować lub załadować, albo też wykonać obydwie czynności. Przez kilka lat miałem

Porty

Kanada

    Od dłuższego czasu zabieram się do opisania rejsów do Kanady i na wielkie jeziora. Nie bardzo wiem, od czego zacząć, którą historię opisać. Przygotowałem sporo ilustracji i teraz opublikuję małą część pokazującą lokalizację portów i stacji pilotowych. Pominąłem pilotów od Montrealu, przez kanały,

Dar Pomorza

San Salwador – kusicielki z dżungli (niestety) część I

Od początku mojej (wątpliwej) kariery morskiej starałem się unikać pracy na tankierach. Może był to efekt urazu z pierwszych dni na Turleju ( zobacz: http: //podfale.pl/1977-odessa-jalta-rejs-przyjazni-czesc-i/)? Zapach maszyny (poprawnie językowo – siłowni) budził we mnie wstręt, więc nie chciałem pływać na statku, który przewozi tak