Rozterka.

fani-stipkovic-khongboon-15Na wstępie wyjaśnienie zdjęcia. Na guglu wpisałem: fani + grafika i to była pierwsza grafika :)

Po dłuższej przerwie odwiedziłem „Pod fale” i zaskoczyły mnie liczne wiadomości od fanów. Mimo braku nowych wpisów ilość wiadomości nie maleje.

Słowa zachwytu nad moją twórczością mieszają się z pytaniami o  ciąg dalszy i czy ów ciąg nastąpi?

Ciepło się robi na sercu, gdy zdajesz sobie sprawę, że czytają twoje teksty:

– Inni blogerzy,

– Obrońcy wolności prasy,

– Zwolennicy eutanazji,

– Obrońcy życia,

– Didżeje,

– Walczący z nadwagą,

– Tatuażyści,

– Fani rocka, którzy uważają mnie za świetnego blogera muzycznego,

– Pracownicy: fabryk butów, kosmetyków, leków (najliczniejsza grupa fanów), fajerwerków,

– Obsługa kasyn,

- Sprzedawcy granitu z Kansas City

i wielu innych.

I robią to mimo podstawowej trudności, czyli nieznajomości języka polskiego.

Myślałem o pisaniu bloga w dwóch wersjach językowych, ale wrodzone lenistwo zwyciężyło. Jednak i tak pozyskałem pokaźne grono czytelników anglojęzycznych.

Mogę się tylko domyślać ile trudu kosztowało ich zrozumienie moich tekstów, a jednak część z nich napisała długie wiadomości.

Pewna grupa, wyczerpana po lekturze, miała jednak na tyle hartu ducha i resztki siły, aby nacisnąć kilka przypadkowych klawiszy. Jednak doceniam nawet tak zdawkowo wyrażone uwielbienie.

Rozczulony  i wzruszony (szczególnie po lekturze listu od sprzedawców granitu z Kansas City) jestem w rozterce: pisać, czy nie pisać; oto jest pytanie :)

 

Napisane po usunięciu spamu :)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>