Pech.

Porządkując szuflady znalazłem wyrok Izby Morskiej. Poniżej skany, z których usunąłem nazwiska (oprócz mojego) i nazwę statku. Refleksje i historię rejsu opiszą później. Skany są mało czytelne, ale trudno :) Przy okazji zdałem sobie sprawę, że w PŻM awansowałem z dużymi oporami, ale zwykle po czymś negatywnym. Raz wyzwałem wszystkich w Gdyni osobiście, a kierownictwo działu kadr ze Szczecina telefonicznie. W efekcie po paru miesiącach awans. Na podobnej zasadzie awansowałem po paru miesiącach po poniższym zderzeniu.

aIM aIM1 aIM2 aIM3 aIM4 aIM5 aIM6 aIM7 aIM8 aIM9 aIM10 aIM11 aIM12

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>