Pchła i Czart – przewrotny wstęp.

Skan_20160716 (10)Zawsze irytowało mnie twierdzenie, że psy i koty nie myślą i nie łączą przyczyn ze skutkami. To, że nie mówią ludzkim językiem jest bezdyskusyjne, ale z drugiej strony nasz język to nie tylko wypowiadane słowa, ale też komunikacja niewerbalna ( całkiem mądre zdanie mi się udało). Gesty, mimika, zapach, spojrzenie itp., to też język komunikacji. I to też świadczy o myśleniu i chęci porozumienia. Myślę, że dlatego byłem/ jestem lubiany przez zwierzęta, bo wyczuwają mój życzliwy stosunek i chęć zrozumienia ich języka. I stąd też biorą się ułomne i często śmieszne próby naśladowania przez psa, czy kota słów, które do nich wypowiadam.

Koronnym dowodem na komunikacje niewerbalną było zachowanie mojego 5 miesięcznego syna, który jeszcze nie mówił i zdawał się nie rozumieć słów. Mimo to zauważył, że gdy płacze i marudzi, to żona leci do niego, przytula, śpiewa piękne piosenki. Ja z kolei dość długo znosiłem jego wrzaski, a gdy zaczynałem śpiewać: „Ach śpij, bo właśnie, księżyc z nieba zszedł i zaraz zgaśnie”, to nawet muchy uciekały z pokoju.

Gdy zszedłem na urlop i zobaczyłem żonę zmęczoną opieką nad dzieckiem, to zaproponowałem podział nocnego czuwania, czyli co noc zmiana czuwającego. Dziecię spało w pokoju, a my po cichu ustalaliśmy to w kuchni.

Żona poszła spać, a ja wypiłem mocna kawę, aby zachować czujność przy dziecku w czasie swojej zmiany. Siedzę i czekam, a tu nic się nie dzieje. W końcu przytuliłem się do żony w małżeńskim łożu (kozetce szerokości 70 cm) i błogo przespaliśmy noc.

Następnego wieczora wyspana żona z radością szykowała się do swojego dyżuru. Myślała, że dziecko zadowolone z powrotu ojca stało się grzecznym, śpiącym aniołkiem. Akurat! Mnie hałas nigdy nie przeszkadzał, więc słodko spałem i dopiero rano, po obudzeniu zauważyłem synka u mego boku. Okazało się, że żona wycieńczona walką z ryczącym synem położyła go miedzy nami, a on szczęśliwy zasnął.

Wyjaśniam, że możliwość spania kobiety 170 cm wzrostu, mężczyzny 183 cm wzrostu (oboje szczupli) i małego dziecka na kozetce szerokości 70 cm jest możliwe tylko w początkowym okresie małżeństwa.

I tak upłynęło nam kilka kolejnych miesięcy: moja noc – słodki sen całej rodziny, dyżur żony – parę godzin walki, kapitulacja i spanie we trójkę.

A następny tekst będzie już tylko o psie i kotce :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>