Kultura języka.

 

Ten obrazek nie ma nic wspólnego z tekstem, podobnie jak obrazek wyróżniający. Po prostu podobały mi się "_

Ten obrazek nie ma nic wspólnego z tekstem, podobnie jak obrazek wyróżniający. Po prostu podobały mi się „_

Ze wstydem przyznaję, że za młodu strasznie bluzgałem. Na usprawiedliwienie dodam, że robiłem to tylko w męskim towarzystwie. Potrafiłem wyrazić całą, bogatą gamę odczuć, potrzeb, wrażeń itp. tylko przy pomocy słów powszechnie uważanych za obelżywe. Natomiast, gdy w towarzystwie pojawiała się kobieta, to stawałem się kulturalnym i elokwentnym intelektualistą. Gdy zacząłem pływać na statkach, to byłem jak Dr Jekyll i Mr Hyde – w domu był tylko słownik nie tyle poprawnej, co ugrzecznionej polszczyzny, a na morzu kląłem jak szewc.

Jednocześnie moje prostactwo językowe ewoluowało. Im wyżej byłem w hierarchii statkowej, tym mój język ulegał wygładzeniu. Uważałem, że nie można budować autorytetu na bluzgach i krzyku.  Pewien wpływ miał też fakt przejścia z polskich statków na statki z mieszanymi załogami. Nie chodzi tu o problemy językowe. Swój angielski szlifowałem na Playboyu, Hustlerze i pornosach.

 

Tych kilka powyższych zdań napisałem kilka tygodni temu. Jest to część wstępu do tekstu o…zapomniałem o czym. Jak sobie przypomnę to dokończę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>