Category Archives: Gdynia

300px-Musas

Zmarnowana szansa.

Na pierwszym roku studiów w WSM nawiedziła mnie jedna z muz: Kalliope (gr. Καλλιόπη Kalliópē, łac. Calliope) – poezja epicka oraz filozofia i retoryka, przedstawiano ją z tabliczką i rylcem Klio (gr. Κλειώ Kleiṓ, łac. Clio) – historia, przedstawiano ją ze zwojem papirusu Erato (gr.

Kursanci

Pretensjonalni kapitanowie.

W tytule użyłem określenia ”pretensjonalni”, bo spodobał mi się taki tytuł Według Słownika języka polskiego PWN pretensjonalny znaczy: 1. «zachowujący się sztucznie, krygujący się» 2. «zbyt wyszukany, świadczący o złym guście» Powinienem tekst zatytułować: „Kapitanowie z pretensjami”, ale co to za tytuł? Serce oddałem morzu, a

suseł

Zalety bycia hipochondrykiem – Filozofa targowania.

Przez całe życie oddzielałem pracę na statku od życia prywatnego. Na statku mogłem budować zdania i porozumiewać się z kolegami używając głównie słów uznawanych za obelżywe. W domu, na urlopie,  zapominałem, że takie przekleństwa istnieją. Zdarzało się, że na statku byłem jedynym Polakiem, więc posługiwałem

4_AP_023-kopia

II część rozrośniętej dygresji (ale krótszej) do Gdynia – moje miasto?

Załatwianie – ciag dalszy.   Cement, wapno. Tu sprawa była prosta. Wśród znajomych rozpuściłem informację, że potrzebuję określonej ilości cementu i wapna. Według dzisiejszego nazewnictwa: ogłosiłem przetarg na dostawę materiałów. Po niedługim czasie zaczęły spływać oferty i mogłem rozstrzygnąć przetarg. Zgrzyt nastąpił w czasie dostawy,

zima_1979

I część rozrośniętej dygresji do Gdynia – moje miasto?

Tu muszę zrobić ( napisałem początkowo małą, ale zaczęła żyć własnym życiem i strasznie się rozrosła) dygresję. Wiosną 1986 roku pracowałem jako oficer wachtowy pokładowy, ale pensje i dodatek dostawałem jak asystent pokładowy, czyli stawki były niskie. Mimo wniosków awansowych, które dostawałem na statkach, armator

maxresdefault

Gdynia – moje miasto? – część I

      Subiektywne podsumowanie prawie 30 lat kontaktów z Urzędem Miasta Gdyni, a przy okazji historia pewnego strychu. Akcja rozpoczyna się w czasach „rozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego”, czyli w połowie lat 80 XX wieku. Od ślubu w 1981 roku przez 4 lata wynajmowaliśmy pokój w domku

Dar Pomorza

San Salwador – kusicielki z dżungli (niestety) część I

Od początku mojej (wątpliwej) kariery morskiej starałem się unikać pracy na tankierach. Może był to efekt urazu z pierwszych dni na Turleju ( zobacz: http: //podfale.pl/1977-odessa-jalta-rejs-przyjazni-czesc-i/)? Zapach maszyny (poprawnie językowo – siłowni) budził we mnie wstręt, więc nie chciałem pływać na statku, który przewozi tak

Desctop screenshot

Nie wierz nigdy AVIVIE – Krótka historia o ubezpieczeniach i naiwności

Jeżeli, podobnie jak ja kiedyś, naiwnie wierzysz, że ubezpieczenie zdrowotne jest na wypadek utraty zdrowia, że zapewni Ci spokojne życie, gdy staniesz się do pracy niezdolny, że zawał serca to zawał serca, a przyjazna firma to przyjazna firma – przeczytaj o moich doświadczeniach z firmą AVIVA. SMUTNA, KRÓTKA HISTORIA

Akademik-Wydział-Nawigacyjny-fot.-Magdalena-Bergańska_0-1

1977 – Odessa, Jałta – rejs przyjaźni – część I.

UWAGA!!! TEN TEKST PRZEZNACZONY JEST WYŁĄCZNIE DLA LUDZI DOROSŁYCH I WYROZUMIAŁYCH.     W 1976 roku, po kandydatce na „Darze Pomorza”, naukę na wydziale nawigacji Wyższej Szkoły Morskiej   w Gdyni rozpoczęło 156 studentów.  Na pierwszym roku wylatywały głównie osoby mające problem z WF (szczególnie