Draft – survey – „BOLEK G” – 7 miesięcy na „kapciu”- część III.

Brosen_plimsoll_line1Bolek G był starym, steranym życiem, morskim włóczęgą. Wyposażenie było żenujące: system radionawigacyjny Decca, jeden działający kapryśnie radar, UKF – ka i lornetka specjalnej troski oraz szczyt techniki – Inmarsat C (Inmarsat-C jest kanałem asynchronicznym, przez który odbywa się np. komunikacja teleksowa, dostarczane są informacje meteorologiczne. W ramach systemu GMDSS zapewniony jest dostęp do informacji dotyczących bezpieczeństwa na morzu. Ze względu na użycie w tym systemie prostej, nieruchomej anteny i małe rozmiary urządzenia, Inmarsat-C był bardzo popularny na mniejszych jednostkach – i wszystko jasne :)).

Jego rdzewiejący kadłub pokrywały niezliczone warstwy farby. Ubieranie się metodą „na cebulkę” jest zalecane zimą, ale malowanie tym sposobem chluby nie przynosi.

Ilustracja ubierania się na cebulkę.

1336_z10527333xswietne-stylizacje-pokazujace--ze-ubior--na-cebulke-

 

Mnie, jako Chifa pokładowego, najbardziej interesowało oczyszczenie i pomalowanie kadłuba. Chodziło nie tylko o to, żeby statek ładniej wyglądał. Nowa, gładka warstwa farby poprawiała prędkość i zmniejszała zużycie paliwa. Świeżo pomalowane marki pozwalały łatwiej i dokładniej odczytywać zanurzenia niezbędne do prawidłowego określenia ładunku na statku.

W szkole podstawowej trenowałem koszykówkę w MKS (Międzyszkolny Klub Sportowy). Nie pamiętam, żebym musiał uczyć się kozłowania, dwutaktu, podań, czy rzutów piłką – te umiejętności miałem chyba w genach. Najbardziej nudne i nużące były treningi obrony: bieganie tyłem i wymachiwanie rękami. Najpierw solo. Potem blokowanie drogi koledze, choć skubany miał łatwiej, bo biegł do przodu, a ja musiałem biec tyłem. Trzecia faza była łatwiejsza, bo kolega dostawał piłkę i musiał kozłować, więc jego prędkość drastycznie spadała.

Te tak nielubiane treningi bardzo przydały się w życiu. Potrafiłem nie tylko iść do przodu, ale tez szybko i sprawnie wycofywać się na z góry upatrzone pozycje.

Podsumowując: trening czyni mistrza, a nauka i wiedza nikomu nie zaszkodziły.

Teraz nadeszła pora na niezbędne, choć nudne objaśnienia. Wytrwałych zachęcam do czytania, a pozostali mogą do niego powrócić, gdy wypatrzą wyrazy pisane czerwonymi literami, które pokażą koniec biegu do tyłu z wymachiwaniem. Myślałem też o pisaniu nudnych fragmentów niebieskimi literami, ale mogłoby to oznaczać konieczność pisania całych wpisów w tym kolorze. Zacznę więc i skończę na czerwono.

Draft marks, czyli znaki zanurzenia umieszczane są na dziobie, środku i rufie statku, na prawej i lewej burcie. Podają odległość w pionie do najniżej położonej części statku, w uproszczeniu – do dna statku. Oznaczenia mogły być podane w rzymskich lub arabskich cyfrach, czy liczbach. Poniżej przykłady.

Marki na dziobie – oznaczenie w arabskich.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 Na środku (Plimsoll mark) – rysunek.

500px-Brosen_plimsoll_line_pl.svg

 

 

 

 

 

 

Na środku (Plimsoll mark -„Naszywany na krawacie, znak wolnej burty dyskretnie podkreśla przynależność marynarzy do tej właśnie grupy zawodowej podczas spotkań towarzyskich z ludźmi niezwiązanymi z morzem.” – to z Wikipedii :)) – zła praktyka.

Brosen_plimsoll_line1

Na środku (Plimsoll mark) – arabskie – dobra praktyka.

plimsoll-cubierta

Na rufie – arabskie.Gdansk_Soldek_6

Po odczytaniu 6 zanurzeń (na dziobie z prawej i lewej burty – Dp i Dl, na środku- Śp i Śl, na rufie – Rp i Rl) oblicza się zanurzenie średnie według tzw. wzoru japońskiego: [(Dp + Dl) /2 + [(Śp + Śl) /2] x 6 + (Rp + Rl)/2]/8. Wygląda to strasznie, ale jest dziecinnie proste.

Przykład:

Zanurzenie lewa burta                                   Zanurzenie prawa burta

540 cm                 Dziób                    542 cm

550 cm                Środek                  558 cm

560 cm                 Rufa                       564 cm

Bierzemy po jednym średnim zanurzeniu z dziobu (Dp + Dl) /2 = 541 i rufy (Rp +Rl) /2 = 563 oraz 6 średnich zanurzeń ze środka 6 x (Śp + Śl) /2 = 3324 i sumę dzielimy przez 8, czyli (541 + 563 + 3324)/8 = 553.5

Z wartością 553.5 ( po angielsku: Mean of Mean of Mean Draft) wchodzimy do odpowiednich tabel i odczytujemy wyporność statku. Potem odejmujemy od wyporności znane ciężary i otrzymujemy ciężar ładunku.

Draft survey robiony przed załadunkiem (statek pusty) pozwala określić tzw. constant, czyli wartość nieznanych ciężarów. Przykładem na nieznany ciężar może być sytuacja, w której w pomieszczeniu, normalnie suchym (np. void space), pękła rura i woda je wypełniła.

Po zakończeniu załadunku uwzględniamy constant, co zmniejsza ciężar ładunku.

W wyjaśnieniach pominąłem poprawki na: trym, położenie znaków zanurzenia, gęstość wody, temperaturę wody.

Teraz opis przebiegu draft surveyu robionego przez starannego surveyora. Jeśli jest upierdliwy, to sprawdza certyfikaty statku, choć zostały już sprawdzone przy odprawie wejściowej statku, ładownie (ich czystość i szczelność) odebrane i pozwolenie na rozpoczęcie ładunku wydane.

Aha, żeby uprościć sprawę. Sytuacja dotyczy prostego ładunku np. piasku. Nie jest to: ładunek niebezpieczny, mogący się upłynnić, zboże itp., bo papierologia jest zbyt skomplikowana.

Po odczytaniu zanurzenia sprawdza się gęstość wody (gęstość wody lubi się zmieniać na rzekach, w ich pobliżu, przy przypływach i odpływach). Następnie sonduje się zbiorniki: balastowe, wody słodkiej, paliwa i inne oraz zenzy. Podczas sprawdzania i sondowania zatrzymuje się: ładunek, branie paliwa czy ruch dźwigów statkowych, aby wszystkie pomiary dokonać przy tym samym trymie i przechyle. Optymalna jest sytuacja: trym, przechył równy zero, bo nie trzeba uwzględniać poprawek. Może się tak zdarzyć, gdy ładujemy na even keel, czyli zanurzenie na dziobie i rufie jest identyczne.

Reszta jest banalna. Wszyscy maja komputery, czy laptopy. Wklepuje się dane do kompa i się wie. Choć muszę stwierdzić, że używanie komputerów przedłużyło końcówki załadunku.

Załóżmy, że ładujemy piasek na 160 metrowy statek z 4 ładowniami. Piasek jest ładowany przy pomocy pojedynczej rury, która swobodnie jeździ wzdłuż całej długości statku. W planie jest 7 przejazdów rury pomiędzy ładowniami. Trzeba tak ładować, żeby trym był na rufę, bo wypompowujemy balasty, a ssanie pomp balastowych jest w tylnej części zbiorników balastowych.

Już po pierwszych sekwencjach ładunkowych wiemy, jaki jest błąd wagi lądowej, bo po każdej partii ładunku robimy szybki draft survey. Miałem zwyczaj, że ładując 30000 ton, robiłem przerwę na dokładny draft survey, gdy zostawało około 500 ton do końca. Sama końcówka, czyli ostatnie 50 – 100 ton, zwykle była robiona wraz z surveyorem lądowym (czasami było ich kilku – rekord to pięciu).

Po odczytaniu zanurzenia, szybko w notesiku robiłem wyliczenia. Wiedząc, że do planowanego zanurzenia brakuje mi 2.5 cm, a załadowanie 40 ton zwiększa zanurzenie o 1 cm, błyskawicznie mówiłem, że trzeba załadować jeszcze 100 ton. Proste!

Znając statek, chciałem wrzucić te 100 ton na środek pierwszej ładowni, aby zmniejszyć trym o 20 cm, ale tutaj wkraczali surveyorzy. Musieliśmy udać się do biura pokładowego. Tam wklepywali dane do laptopów. Zwykle każdy miał inny wynik. Po ewentualnym poprawieniu błędów zaczynali dyskusję, wyliczenia, gdzie wsypać brakujący ładunek.

Oczywiście, zgadzali się w końcu z tym, co proponowałem 20, 30 minut, a w skrajnych przypadkach godzinę wcześniej na nabrzeżu. Dobrze, że decydujący głos należy do Czifa.

 

Sam się zmęczyłem tymi nudnymi wyjaśnieniami. Mam nadzieję, że ciekawiej będzie w części IV – bez zbytniej wiary zapraszam.

 

3 thoughts on “Draft – survey – „BOLEK G” – 7 miesięcy na „kapciu”- część III.”

  1. Bel says:

    To nie było nudne :) dla mnie jako laika niesamowite jest to, że przy takich kolosach i tak wielkich ładunkach, odgrywają rolę cm

    1. Captain Darek says:

      Centymetry zawsze mają znaczenie :)

  2. Bel says:

    Haha, trochę mi ten komentarz zboczył:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>